Batman: The Telltale Series – Realm of Shadows

Mam problem z nową grą Telltalle, ponieważ zniechęciłem się ostatnio do serialowych produkcji tego studia, a ponadto odczuwam przesyt postacią Batmana i całym jego otoczeniem. Serio, ile można? Nie zrozumcie mnie źle, Mroczny Rycerz to jedna z moich ulubionych postaci komiksowych i jak widać, nie jestem tu wyjątkiem, bo moda na Batmana trwa w najlepsze i Telltale postanowiło odkroić sobie kawałek tortu. Gorzej, że ich ostatnie produkcje, zwłaszcza Game of Thrones, nie należały do najlepszych, a stary silnik graficzny i wiecznie powielana formuła rozgrywki po prostu mi się przejadły.

Kiedy ogłoszono pracę nad Batman: The Telltale Games Series, bardzo mi było z tego powodu wszystko jedno. Nie czekałem, nie śledziłem newsów. Zaskoczyło mnie, że premiera pierwszego odcinka miała miejsce tak szybko, natomiast absolutnie nie zaskoczyło mnie, że Telltale po raz kolejny wydaje grę w odcinkach, zamiast pójść po rozum do głowy i wypuścić cały sezon na raz. Widocznie im się to kalkuluje i ludzie kupują season passy, zamiast poczekać, aż za kilka dłuuugich miesięcy wyjdzie ostatni odcinek i wtedy kupić całość za dużooo mniejszą kasę. Bo chyba nikt się nie łudzi, że tym razem nie będziemy musieli czekać na kolejne odcinki po kilka miesięcy?

Ale to są fakty dobrze wszystkim znane. W przypadku optymalizacji też nie ma zaskoczenia – w momencie premiery gra była właściwie niegrywalna na PC, ale kiedy usiadłem do niej kilka dni później, wszystko śmigało jak trzeba, nie licząc jednej wysypki na pulpit. A jak to w ogóle się prezentuje? Całkiem ładnie, choć daleko mi do zachwytu. Oprawa charakterystyczna dla gier Telltale ma się dobrze i z każdą kolejną odsłoną nieco ładnieje, ale to nadal ten sam, przestarzały silnik – zupełnie jak w przypadku gier z serii Call of Duty. Dźwiękowo też jest dobrze, chociaż ani gra aktorska, ani muzyka nie łapią szczególnie za serce – do poziomu pierwszego The Walking Dead trochę brakuje.

A jak wygląda sama rozgrywka? Tutaj zaskoczenia też nie będzie, jeśli powiem, że to znowu bardziej interaktywne doświadczenie filmowe, niż pełnoprawna gra. Klasycznych elementów przygodówkowych tu tyle, co kot napłakał, więc jeśli szukacie gry o klikaniu wszystkiego na wszystkim, musicie szukać dalej. Dla mnie osobiście to zaleta produkcji, bo wolę skupiać się na fabule, niż główkowaniu z czym połączyć wafelek, żeby otrzymać samolot. Stymże z tą fabułą to nie do końca jest specjalnie dobrze – to znowu ta sama opowieść, z tymi samymi postaciami. Uniwersum DC jest na tyle bogate, że twórcy mogli byli pokusić się o coś więcej niż kolejną historię o Harveyu Dencie i skomplikowanej relacji między Batmanem, a Catwoman.

Gra dzieli się na sekwencje, które rozgrywamy jako Batman oraz te spokojniejsze, kiedy wcielamy się w panicza Wayne’a. Sceny akcji to festiwal nieskomplikowanych QTE, które powodują, że nawet coś tak kozackiego jak walczący Batman wypada tak sobie. Podobnie jest ze skradaniem – wciśnij „A”, żeby zaskoczyć wroga. Trochę to mało emocjonujące. Lepsze są śledztwa, przypominające nieco te z serii gier Batman Arkham. Ku mojemu zaskoczeniu (i chyba większości recenzentów) najciekawsze są sceny, w których kierujemy Brucem Waynem. Ciekawe dialogi i zawiązująca się wokół naszego bohatera intryga to elementy, które najbardziej przyciągają do ekranu. Scena rozmowy z Seliną Kyle jest wręcz mistrzowska – mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach będzie tego typu scen więcej.

Epizod pierwszy o podtytule „Realm of Shadows” kończy się po około dwóch godzinach, więc i tutaj żadnego zaskoczenia nie ma. Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że lepiej poczekać na całość niż grać w kolejne epizody z kilkumiesięcznymi przerwami. Ten model dystrybucji w połączeniu z oklepanym już modelem rozgrywki i starzejącym się silnikiem powodują, że koniec końców nie jestem przekonany do serialowej inkarnacji Batmana. Dochodzą do tego mała ilość detali, pustki na planszach (konferencja prasowa) i recycling modeli postaci – wszystko to wpływa na niekorzyść nowej produkcji od Telltale. Ale hej, przecież to Batman, więc z grania nadal płynie frajda. Może sezon jako całość będzie mega spoko 6/10. Na razie jest niestety oczko niżej.

Przeczytaj również: Batman: The Telltale Series – Children of Arkham

Autor: Prez

Platforma: PC / PS4 / Xone

Batman: The Telltale Games Series – Realm of Shadows / Deweloper: Telltale Games / Wydawca: Telltale Games / Strona Oficjalna.

Grę otrzymaliśmy do recenzji od Telltale Games.

  • akctfc

    Batman czy nie Batman ale Telltale ma u mnie przekichane za to co zrobili z ostatnim sezonem WD i tym w jaki sposób przygotowali GoT. Przestałem się na ich gry nabierać. Będzie w jakimś bundlu – zagram ale nie kupię już od nich nic.

    • Prez

      Z przykrością muszę stwierdzić, że słusznie robisz.

  • gassasin

    Mi się wydaje że Batman nie pasuje do rodzaju rozgrywki prezentowanego przez Teltaile. Ja jak chce się wcielić w batmana to liczę na kopanie tyłków tuzinom badgajów latanie między budynkami i wymagających przeciwników. Wybory łudzące, że mam na coś wpływ i qte to nie to czego oczekuje po Batmanie.